Gdyby ktoś kilka miesięcy temu powiedział mi, że moim nowym hobby będzie malowanie zniczy dla dzieci to wyśmiałabym.. Gdyby ktoś powiedział, że stanę przed wyborem nagrobka dla własnego dziecka, pomyślałabym, że oszalał. Życie zmieniło się o 180°. To pokazało mi kruchość życia tak bardzo, że każdego dnia boje się co jeszcze dla Nas ma los.Czytaj dalej „Nowe hobby.”
Archiwa kategorii: Życie po stracie
Dwa miesiące 💔
💔💔💔💔💔💔💔💔💔💔💔 Tylko tyle mogę Ci dać.. Pieprzony znicz przy którym wylewam łzy i wkładam cząstkę siebie. Tymulku mam nadzieję, że Ci się podobają, tęsknię do Ciebie z całych sił. Staram się pisać jak jestem w lepszym nastroju, dziś nie mam do powiedzenia nic mądrego. Jestem zła, rozgoryczona i bez sił. Z każdym dniem wcale nieCzytaj dalej „Dwa miesiące 💔”
Jeśli nie masz siły wstać to zacznij się czołgać.
Zanim rozpadniesz się na kawałki pomyśl, że ktoś właśnie przechodzi jeszcze większą życiową tragedie. Nigdy nie wiesz co dla Nas los szykuje. Gdy już myślisz, że Twój limit nieszczęść jest wyczerpany jak bomba spada na Ciebie kolejne nieszczęście. Tymon odszedł gdy już byliśmy spokojni, gdy wierzyliśmy, że się uda, w najmniej nieoczekiwanym momencie. Spotkała NasCzytaj dalej „Jeśli nie masz siły wstać to zacznij się czołgać.”
🤰🏽
W całym tym pędzie rozpaczy pousuwałam wszystkie zdjęcia z instagrama. Dziś prawie dwa miesiące po śmierci Tymusia jestem gotowa spojrzeć na nie. I żałuję, to był mój pamiętnik, przecież do cholery byłam wtedy szczęśliwa! Całe szczęście nie usunełam ich z telefonu. Czułam się bezgranicznie szczesliwa, bo czego mogę więcej szukać.. Mam swoich synków, kochającego męża,Czytaj dalej „🤰🏽”
Co wybierzesz?
Ze swojego doświadczenia wiem, że duszenie w sobie emocji to nic dobrego, zatruwa się siebie od środka. Sama tak robiłam po stracie drugiego Ktosia. Teraz gdy zmarł Tymuś ból był tak silny, że nie potrafiłam tego dusić w sobie. Na początku próbowałam, efekt był taki, że pogrążałam się w żałobie co raz bardziej i bardziej.Czytaj dalej „Co wybierzesz?”
Na dobre i złe. ❤️
Znajomość która zaczęła się przypadkiem, na początku nie miała racji bytu, żadne z Nas nie wierzyło, że coś z tego będzie. Oboje skrzywdzeni niejednokrotnie nie wierzyliśmy w miłość, życie łamało Nas raz po raz, przez co stworzenie rodziny wydawało sie nierealne dopóki nie poznaliśmy siebie. Przypadek który odmienił Nasze życie. Nadał sens, sprawił, że zaczęliśmyCzytaj dalej „Na dobre i złe. ❤️”
Odwiedziny.
Oliwier systematycznie odwiedza z Nami grób. Jeszcze nie rozumie, że tam leży jego braciszek ale na pewno będziemy mu tłumaczyć i opowiadać jak kopał Go w rączki. Pamięć o Tymku nie zginie. Chce by Oliwier wiedział, że ma brata który pilnuje Go z niebios. Tak nie wiele wspólnych wspomnień.. Mieli mieć wspaniałe dzieciństwo, mieli każdegoCzytaj dalej „Odwiedziny.”
Wspomnień czar.
Jedna na cztery.
Od zawsze wiedziałam, że chce być mamą.. Było to dla mnie oczywiste, że kiedyś zajde w ciążę, donoszę bez problemów, mamy dużą rodzine, ciąże są bez problemowe, nie było strat.. Nie zdawałam sobie sprawy jak ciężka droga do macierzyństwa jest przede mną. Do czego zmierzam? O stratach sie nie mówi. Ja dopiero teraz gdy TymonCzytaj dalej „Jedna na cztery.”
Ja – kobieta po stracie.
Rozmawiając z jedną z Was natchnęło mnie na kolejny temat. Jak mama po stracie widzi siebie jako kobiete? Jak widziałam siebie po poprzednich stratach?To bardzo trudny temat, po pierwszych dwóch stratach przestałam akceptować siebie i swoje ciało. Każdego dnia patrzenie w lustro sprawiało trudności, nienawidziłam siebie, bo co ze mnie za kobieta skoro nie mogęCzytaj dalej „Ja – kobieta po stracie.”