Czy będziesz potrafić z tym żyć?

124 dni ciazy. Tyle samo zastrzyków. Codziennie garść leków. Gowniane samopoczucie przez caly okres ciąży, wymioty, calo dniowe mdlosci, migreny, zgagi, bole w klatce.

To wszystko na nic, bo nie bedziesz tu z nami Córeczko… Mam nadzieje, ze czulas jak bardzo Cie kochamy.

Sama nie potrafie pojąć co ze mna jest nie tak, no bo ile razy może zdarzyć sie tragiczny przypadek…

Kolejny pech? Najpierw trafiasz na złych lekarzy, niefortunny zbieg zdarzen… A teraz? Przypadek? Cos czego medycyna nie potrafi wyjsnic, bo mialam pecha? Znow.. Aż ciężko wierzyć, że znow wylosowalas złą kartę od losu… Limit nieszczęść? Widac, ze nie istnieje.

A może sie poddasz i nie dowiesz sie jak smakuje zwycięstwo, a straty pojda na marne. Może nie jest dane Wam miec kolejnego dziecka, może prosisz za dużo, może Oliwier to Twoj limit szczęścia i ile byś nie probowala nie przebijesz muru głową. Może musisz zaczac zyc tym co jest, bo choć jestes silna to kiedys nie udzwigniesz wszystkiego na barkach… Tylko co jesli za rogiem rzeczywiscie czeka dziecko? Rodzenstwo Twojego syna. A Ty nigdy sie o tym nie dowiesz, bo nie sprobowalas? Bo sie poddalas. Bedziesz potrafić z tym zyc? Gdzie konczy sie wiara, a zaczyna masochizm..? Gdzie jest granica, kiedy powiedzieć STOP?

A moze to ostatni zakręt i czeka za nim Szczescie? Moze podniesiesz sie i zawalczysz o dzieciatko jeszcze jeden raz. I wygrasz, bo tym razem karty sie usmiechna?

Może….

Opublikowane przez Aniołkowa Mama

Żona i Mama czwórki dzieci. Trzech aniołków w niebie i jednego na ziemi.

Dodaj komentarz

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij