Strata której się spodziewałam..

Pytań macie wiele.
A ja nie znam na wszystko odpowiedzi. Postaram się opisać wszystko co wiem, zaczne od faktów. Stracilam 4 na 5 ciąż. Tym razem 17tc

W srode mialam lekarzy, wyniki wszystkie idealne. DOktorek w ciezkim szoku, widac, ze nie dowierzal. Stwierdził brak akcji serca. Dziecko zmarlo +/- 1.5tyg temu. Czy mialam jakies objawy? Nie. Żadnych boli brzucha, plamien, czego kolwiek. Doktorek wczul sie bardzo, zadzwonil od razu do ordynatora, zajal sie wszystkim. Zaproponowal pobranie mikromacierzy (to jest dodatkowo dosc kosztowne badanie rozwine ten temat innym razem) z materialu poronnego, bo według niego dziecko mialo jakąś wade chromosomalna lub zadziala sie jakas infekcja. Inne kwestie wedlug niego nie wchodza w gre, zakrzepowe leki bralam, immunologicznie rowniez. Wiec znane nam do tej pory czynniki strat byly zabezpieczone, tak jak sie da.

W czwartek o 17 mialam wstawic sie na oddzial, zostalam zaopiekowana jak nigdy dotad. W kazdej ciazy, w dwoch roznych szpitalach mialam same zle przezycia, tutaj bylo odwrotniw kazdy dbal o moj komfort co pozwalalo godnie przejsc to po raz kolejny. Tak na prawde mimo tylu strat nie wiedzialam co mnie czeka, bo kazda byla na innym etapie.
Po przyjeciu na oddzial od razu dostalam tabletki i cewnik foleya by jak najszybciej zaczęła sie akcja. Nastawiali mnie ze calosc potrwa okolo 2dni. O 1 w nocy skurcze zaczely byc co raz gestrze. O 2.30 juz chodzilam po scianach. Polozne byly na kazde zawolanie, mile, opiekuncze. CHoc nie do konca wierzaly ze az tak mnie boli, bo przeciez dopiero kilka godzin tu jestem i po pierwszej dawce. Kolo trzeciej zaczelo mnie czyscic, wymiotowalam, mialam biegunke – podobno dobry znak, szyjka sie rozwiera. I tak po 4tej wypadl cewnik, a chwile pozniej urodzil sie dzidzius. Nie widzialam go, bo urodzil sie z calym woreczkiem owodniowym. Polozne zabraly od razu, by zabezpieczyc material oraz dzidziusia Ja mialam sie przebrac i od razu na zabieg. (zaluje ze nie poprosilam by mi od razu pokazali jak tylko uda im sie Go zabezpieczyc. Mam nadzieje ze mimo to przed pochowkiem bedzie jeszcze szansa)
Lekarze, polozne wszyscy na kazdym etapie informowali, co robia, po co. Za co bede im wdzieczna juz zawsze.

Apogeum, wszystko i nic. Totalna pustka, a za chwile galop myśli. Kazda kolejna strata nie  boli więcej, Bol jest taki sam. Silny, zapierajacy dech, okrutny, a jednak jest latwiej… No cóż, myślę, że ten bol nie maleje. On jest bez zmienny. Jednak to my sie zmieniamy, oswajamy go, przytulamy do siebie jak przyjaciela. Jest czescia nas. Godzimy sie z tym.

4straty, kazda zupelnie inna.

Poronienie samoistne.

Poronienie zatrzymane – indukcja ekspresowa i zaraz lyzeczkowanie, bo ‚nie mieli czasu’

Martwy porod 34tc – CC.

Poronienie 17tc w którym udaje się urodzic dziecko + lyzeczkowanie.

I właśnie każda strata inna fizycznie, ale i psychicznie. Z każda kolejna wbrew pozorom jest łatwiej, wiesz czego spodziewac sie w głowie, znasz juz siebie, swoje zachowania. wiesz czego unikac, a co pomaga.
Znasz juz partnera i łatwiej zrozumiec to, ze rozmijamy sie w żałobie.
Na ten przyklad ja potrzebuje sie wyplakac, on nie, ja patrze sie godzinami w sufit, on musi sie czyms zajac, ma przypływ siły, a ja totalnie nie chce nic robic. On je za trzech, a ja nie przelkne kesa. On przesypia stres, ja nie zmruze oka. Ja potrzebuje przegadac, on woli nie mowic nic.

Po stracie Tymona to dla nas bylo trudne, nie rozumielismy sie, nie potrafilismy dac sobie tego, czego potrzebowalismy. jesteśmy tak bardzo rozni, w takich sytuacjach to nie pomaga.

Dzis jesteśmy madrzejsi. Dajemy sobie przestrzeń na przeżywanie po swojemu, ale tez kazde z nas daje jakas czesc siebie w ofierze, by byc w tym razem. Dlatego tez teraz jest mi łatwiej, bo nie musze dodatkowo martwic sie o nasz zwiazek, bo wiem, ze ten sztorm nie zniszczy naszej łodzi która plyniemy przez zycie.

Opublikowane przez Aniołkowa Mama

Żona i Mama czwórki dzieci. Trzech aniołków w niebie i jednego na ziemi.

Dodaj komentarz

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij