Trauma.

Serce rozdarte pomiędzy dwa światy.
Musisz żyć dla dziecka które masz tu na ziemi, nie chcesz żyć, by być przy dziecku które straciłaś..

Łapiesz się na tym, że mijają dni, tygodnie, miesiące… A Ty dalej jesteś sercem tam gdzie połowa  Ciebie zmarła. Widzisz, że upływa życie, a Ty mimo szczerych chęci wegetujesz nie jesteś szczęśliwa. A nawet jesteś na siebie zła, że nie dajesz z siebie więcej. Próbujesz wykrzesać resztki sił by się uśmiechać dla nich.. By widzieli więcej niż cień żony /matki którą była kiedyś… Zdajesz sobie sprawę, że życie biegnie na przód, a Ty często marnujesz je na pielęgnowanie bólu obok którego nie potrafisz przejść obojętnie. Czujesz, że życie ucieka Ci przez palce, nie cieszysz się z rzeczy które doceniałas kiedyś. Te małe rzeczy które nadawały sens dziś mają wyblaknięte barwy. Im bardziej się starasz tym bardziej nie możesz patrzeć w lustro, bo wiesz, że starania są na nic. Próbujesz się oszukać, jednak to bez sensu. Znasz się nazbyt dobrze.

Do tego całego bólu dochodzi strach. Strach którego nie znają ludzie, którzy nie zetkną się ze śmiercią. Po Twoich przejściach jesteś bardziej świadoma. Wiesz jak w sekundę możesz stracić życie. Jednak nie boisz się o siebie.

A o Tych którzy tu zostali.

O tych, dla których walczysz.

O tych, bez których byś się nie podniosła każdego dnia boisz się o ich życie.

Modlisz się by mąż wrócił cały do domu.

Modlisz się by Twoje dziecko wróciło z przedszkola całe i zdrowe.

Ból i pustka po stracie to jedno.. Często ludzie myślą, że to koniec naszego dramatu, że teraz już będzie tylko lepiej, że w końcu zaświeci słońce.
Być może tak jest.
Być może, bo nikt nie da gwarancji, że życie nie skopie nas kolejny raz, że nie stracimy więcej.
To jest trauma. Która zostanie ze mną na zawsze.

Zawsze można stracić coś jeszcze i ja tego się właśnie obawiam.

Opublikowane przez Aniołkowa Mama

Żona i Mama czwórki dzieci. Trzech aniołków w niebie i jednego na ziemi.

Dodaj komentarz

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij