Chałst powietrza.


Niedziela. Jedziemy nad jezioro, wzięliśmy babcie, młodszą siostrę i dzieciaki drugiej siostry. Będzie fajny dzień…

Ciężko mi docenić to. Myślami jestem tam.. Tam gdzie byłam szczęśliwa… Ostatnie dni z Tymulkiem w brzuchu.. 
Ku.rwa! tęsknię, w ch.uj.. Nie da się opisać słowami tego co czuję każdego dnia. Rozumie to tylko ktoś kto każdego dnia zmaga się z tym bólem.
Chce żyć, walczę każdego dnia, serio. Jednak męczące jest to ciągłe upadanie i podnoszenie się. Chciałabym złapać w płuca powietrza ile się da… Jednak ból jest porażająco silny, przeszywa płuca i… duszę się małym chałstem i tak każdego dnia..

Popłakała. Ponarzekała. Czas wziąć się w garść kolejny raz. Dobrego dnia wszystkim.

💙💙💙  Tęsknię do Ciebie mój piękny synku, tatuś też. Cholernie Nam ciężko tu bez ciebie.

Opublikowane przez Aniołkowa Mama

Żona i Mama czwórki dzieci. Trzech aniołków w niebie i jednego na ziemi.

Dodaj komentarz

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij