Zastanawiające jest to, że im więcej razy sie upada tym więcej jest w stanie się znieść. Za każdym razem gdy myślisz, że już nie udźwigniesz więcej to podnosisz się po jeszcze większej tragedii. Takie jest właśnie życie. I choć teraz myślę, że nie dam rady wstać, to wiem, że z czasem podniose się i będę silniejsza. Wczoraj spytano mnie czy będziemy myśleć o kolejnym dziecku. Nie jeden znajomy zastanawia się ale większość nie spyta jakby to był temat tabu. Wiem, że to zbyt świeża sprawa by o tym myśleć. Są dni, że chęć posiadania dziecka jest tak silna, że myślę, że damy radę walczyć kolejny raz. Potem jednak przychodzi dół który odbiera marzenie i wiarę w nie. Nie wiem co będzie za rok czy pięć. Już nie planuje. Za dużo razy życie wywróciło się do góry nogami bym planowała co kolwiek. Chce żyć tu i teraz. Życie i tak ma dla Nas swój własny plan. Pewne rzeczy nie są zalezne od Nas i choćbyśmy bardzo chcieli nie mamy na to wpływu. A to co możemy zrobić to wyciągnąć wnioski z każdej lekcji i być jeszcze lepszą wersją siebie, bo kiedy jak nie dziś?